| | HOME | KONTAKT | | |||||||||||||||
|
|||||||||||||||
|
Krzysztof od 2000 r. pracuje w ochronie fizycznej w jednej z największych firm ochrony. Aby zarobić na utrzymanie swojej rodziny musi pracować ponad 600 godzin w miesiącu. Jest żonaty i ma trzyletnią córeczkę.
Pracuję bez przerwy po 7-14 dni. Nazywamy to maratonami. Po takim maratonie jadę do domu na 48 godzin. Nie mam przerwy, między dyżurami. Służby są łączone. Jestem na trzech obiektach i jeżdżę z jednego obiektu do drugiego. I tak to wygląda przez 7 dni do 14, a czasami nawet więcej. Nie wynajmuję mieszkania ani stancji. Najwięcej pracowałem 1000 godzin. Praktycznie przez półtora miesiąca pracowałem non stop. Chcesz powiedzieć, że przez 7 czy 14 dni nie śpisz? Mieszkam 160 od Warszawy. Nie wynajmuję mieszkania i dojeżdżam do domu. Jeśli między dyżurami zdarzy się jakieś okienko to idę do kolegi, albo śpię w samochodzie. Wyjeżdżam z obiektu i jadę na parking, żeby się przespać. Czy masz umowę o pracę? Mam umowę o pracę na jeden etat. Na resztę godzin dostaję umowy zlecenia. Ile zarabiasz pracując po 600 godzin w miesiącu? Średnio około 3000-3300 zł. Czy to możliwe, żeby jakoś łączyć życie rodzinne i zawodowe? To bardzo trudne i oznacza to ogromne wyrzeczenie. Najbardziej odbija się to na rodzinie a szczególnie dziecku. Niestety sytuacja mnie zmusiła do szukania pracy poza miejscem zamieszkania. W moim miejscu zamieszkania stawkę 4,60 zł najczęściej otrzymuje się po znajomości. Dlatego zdecydowałem się na pracę w Warszawie. Kiedy przyjeżdżam do domu próbuję przede wszystkim się wyspać. Dziecko nie odstępuje mnie na krok. Jedyne, co możemy razem zrobić w ciągu tych 48 godzin odpoczynku to zakupy, albo spacer. Praktycznie nie mam życia rodzinnego. Czy jesteś w stanie wziąć urlop przynajmniej raz w roku? Kiedy biorę urlop to też pracuję. Pracodawca wymaga, żeby brać służby na ulopie, bo nie ma pracowników. Mimo żebym chciał, to nie mogę, bo jestem pod presją. Poza tym branie urlopu się nie opłaca. Na urlopie dniówka wynosi 24 zł za dzień. Czasami, jak uda mi się więcej dni popracować, to jadę do domu nie na dwa a na cztery dni. W ten sposób wygląda mój urlop. Czy pracodawca zapewnia wam jakieś szkolenia? Ostatni raz byłem na szkoleniu kilka lat temu. Szkolenie miało tytuł – „Pracownik XXI w.” „Wróćmy do ośmiogodzinnego dnia pracy” apelują pracownicy ochrony zrzeszeni w NSZZ „Solidarność”. 15 czerwca związkowcy na całym świecie obchodzą Międzynarodowy Dzień Sprawiedliwości. Krzysztof jest pracownikiem jednej z największych firm ochrony w Polsce. Żeby utrzymać swoją rodzinę pracuje średnio po 600 godzin w miesiącu. Robi tak zwane maratony. Pracuje 3-4 dni bez przerwy, po czym jedzie 160 km do domu, żeby odpocząć. Po krótkim odpoczynku wraca do Warszawy na kolejny „maraton”. Chociaż pracuje dużo ponad zawartą w kodeksie pracy normę (168 godzin), nie otrzymuje wynagrodzenia za nadgodziny. Podobnie pracują jego koledzy i koleżanki z firm ochrony. Z informacji zebranych przez NSZZ „Solidarność” wynika, że pracownicy ochrony to jedna z najgorzej wynagradzanych grup zawodowych w Polsce. Co więcej widać, też że powoli znika ośmiogodzinny dzień pracy. Aby móc zapewnić utrzymanie rodzinom, większość pracowników ochrony pracuje średnio po 300 godzin w miesiącu, w skrajnych przypadkach nawet 500 godzin (dla porównania - kodeks pracy określa normę na 168 godzin miesięcznie). Oznacza to pracę po kilkanaście godzin dziennie, bez uprawnień wynikających z pracy w godzinach nadliczbowych (kodeks pracy przewiduje np. dodatkowo 100 proc. stawki za pracę w nocy oraz niedziele i święta). Aby uniknąć płacenia nadgodzin, pracodawcy najczęściej zawierają umowę o pracę na pełny etat, za który pracownik otrzymuje minimalne wynagrodzenie. Natomiast w spółce zależnej zawierana jest umowa zlecenie, na podstawie której pracownicy otrzymują wynagrodzenie za pozostałe godziny pracy. Stawki za godzinę pracy w ochronie należą do najniższych. Średnia stawka w branży wynosi 5,60 zł brutto za godzinę. W przykładowym rozliczeniu – pracując codziennie przez 5 dni roboczych po 14 godzin, pracownicy ochrony mogą zarobić 1680 zł brutto. Międzyzakładowa Organizacja NSZZ „Solidarność” pracowników firm ochrony, cateringu i sprzątania liczy już ponad 4000 osób. Wielu pracowników nie ma w ogóle umów o pracę. Świadczą pracę na podstawie umowy o dzieło albo umowy zlecenie, wtedy nie mają prawa do płatnych urlopów i płatnych zwolnień lekarskich. Każdego 15 czerwca na całym świecie sprzątacze, pracownicy ochrony i inni zatrudnieni do obsługi budynków obchodzą Międzynarodowy Dzień Sprawiedliwości. Po raz pierwszy obchodzono ten dzień w 1990 roku w USA jako Dzień Sprawiedliwości Dla Sprzątaczy. Został on ustanowiony, aby uczcić pamięć pobitych przez policję demonstrujących pokojowo pracowników sprzątających z firmy ISS w Los Angeles. W wyniku protestów też międzynarodowych firma ISS uznała prawo do organizowania się w związek. Międzynarodowy Dzień Sprawiedliwości jest też dniem, w którym pracownicy powinni pomyśleć o swoim udziale w globalizacji. Jeżeli chcą być podmiotem /nie przedmiotem/ powinni się organizować w siłę, która zmieni to, co powinno być zmienione. http://www.internationaljusticeday.org/
Pracownicy ochrony są jedną z najgorzej wynagradzanych i traktowanych grup zawodowych. Wiele instytucji publicznych korzystających z pracy firm ochrony nie przestrzega standardów ochrony, co więcej przyczynia się do ich obniżenia a także toleruje łamanie praw pracowników. - Tym protestem chcemy zwrócić uwagę rządzących, że publiczne instytucje korzystając z usług firm ochrony przyczyniają się do obniżenia standardów bezpieczeństwa i łamania praw pracowników - mówi Paula Brzezińska, która od dwóch lat pomaga pracownikom ochrony organizować się w NSZZ "Solidarność". Protestujący pracownicy przekazali Michałowi Boniemu petycję, w której domagają się m.in. poprawy warunków pracy, przestrzegania konstytucyjnego prawa do zrzeszania się, zmian w ustawie o ochronie osób i mienia oraz w prawie o ruchu drogowym. Związkowcy postulują również zmiany w ustawie o zamówieniach publicznych uzależniających możliwość brania udziału w publicznych przetargach od przestrzegania praw pracowniczych. Pracownicy oczekują również, że urzędy publiczne będą szczególnie piętnowały przypadki naruszania praw pracowników w firmach ochrony współpracujących z instytucjami utrzymywanymi z podatków. - Trudno egzekwować poszanowanie prawa od firm prywatnych, skoro instytucje publiczne nie reagują na przypadki łamania prawa przez firmy nimi współpracujące. Oszczędności nie mogą odbywać się kosztem łamania praw pracowników - uważa Krzysztof Zgoda z Komisji Krajowej NSZZ Solidarność. - Wysłaliśmy pisma informujące o nieprawidłowościach, których dopuszczają się firmy współpracujące m.in. z Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie. Odpowiedź brzmiała; "brak jest podstaw do podjęcia jakichkolwiek działań przez Prezesa Sądu wobec tej firmy" - dodaje Zgoda. Film z pikiety (gazeta.pl) Zobacz rozmowę o pracownikach ochrony w TV Biznes Jeżeli społeczeństwo chce czuć się bezpiecznie, to ludzie chroniący ich samych i ich mienie też muszą czuć się bezpieczni. W Warszawie i Poznaniu odbyły się konferencje prasowe dotyczące sytuacji pracowników ochrony. Agencje ochrony zatrudniające w Polsce ponad 200 000 osób są dużym fragmentem rynku usług, na którym pracuje 60 proc. wszystkich zatrudnionych. Dział Rozwoju Związku NSZZ "Solidarność" przeanalizował sytuację pracowników sektora ochrony. Przeprowadzono wywiady z 3580 pracownikami ochrony. W trakcie badania przedstawiciele NSZZ "Solidarność" odwiedzili w Warszawie 323 obiekty. Przeprowadzili indywidualne rozmowy z pracownikami ochrony na temat sytuacji każdego z respondentów. Bezpośredni kontakt przedstawicieli "S" z ankietowanymi umożliwił dogłębną jakościową analizę relacji pracodawca - pracownik. Pytania dotyczyły warunków pracy, wynagrodzenia, kwestii formalnych zatrudnienia, sposobu traktowania przez pracodawcę, oczekiwań związanych z systemem pracy, możliwości rozwoju zawodowego. Wywiady wykazały, że łamanie przepisów kodeksu pracy to nagminne praktyki firm ochrony. Badanie stanowiło jeden z elementów szeroko zakrojonej akcji związku, mającej przyczynić się do uzdrowienia sytuacji w sektorze usług ochrony. Przedstawiciele pracowników podkreślali, że są zdesperowani i będą walczyć o lepsze wynagrodzenia, poprawę warunków pracy i poszanowanie prawa do przynależności związkowej. Dzisiaj zarabiają ok. 5 zł na godzinę, sami ponoszą koszty uzyskania licencji oraz wymaganych szkoleń i bada specjalistycznych. Zatrudniani często na umowę zlecenie nie mają prawa do urlopu, świadczeń socjalnych i innych wynikających ze stosunku pracy. Aby utrzymać rodzinę muszą pracować od 300 do 500 godzin w miesiącu. - Niektórzy nasi koledzy nawet nie wracają do domów, zamieszkali w samochodach, mają tam śpiwory, butle z gazem do podgrzewania posiłków, garderobę. W miejscach pracy często nie mają dostępu do ciepłej wody i toalety. Są przemęczeni, a za najdrobniejsze uchybienie spotykają ich drakońskie kary finansowe i dyscyplinarne - mówili pracownicy. - Branża ochrony na całym świecie szybko się rozwija, ale sposób wybrany przez firmy, aby konkurować ze sobą za pomocą niskich wynagrodzeń i złych warunków pracy jest nie do przyjęcia. Jedynym kryterium rywalizacji może być jakość świadczonych usług - uważa Carl Leinonen z amerykańskiego związku SEIU. Polska nie jest jedynym krajem, w którym pracownicy ochrony borykają się z takimi problemami. Lepiej jest tam, gdzie są silne związki zawodowe. Dlatego UNI wspiera kampanię organizowania się pracowników w Europie, w Indiach, w Ameryce i wielu krajach afrykańskich. Ochrona jest branżą ponadnarodową zatem i pracownicy powinni globalnie się organizować. Raport o sytuacji pracowników ochrony na stronie: http://www.solidarnosc.org.pl/news/2007/paz/242_07.pdf
Pracownicy ochrony zrzeszeni w NSZZ „Solidarność” domagają się podwyżek płac o 30 proc. Związkowcy zapowiadają ogłoszenie akcji protestacyjnej. Pracownicy ochrony codziennie ochraniają biurowce, banki, instytucje państwowe, lotniska, centra handlowe, prywatne domy. Tymczasem, jest to jedna z najgorzej wynagradzanych grup zawodowych. Większość z nich otrzymuje wynagrodzenia na poziomie płacy minimalnej (936 zł). Od ponad roku pracownicy zrzeszają się w związek zawodowy, aby skuteczniej walczyć o lepsze warunki pracy. Ich głównym postulatem jest 30 proc. wzrost wynagrodzeń.
W spotkaniu uczestniczyli pracownicy największych firm ochrony w Polsce: G4S, Impel, Solid Security, Securitas a także pracownicy największych firm sprzątających: ISS Multiservice, Aspen, Naprzód i innych. Zdaniem związkowców jedyną sprawdzoną formą walki z niskimi płacami, wyzyskiem i manipulacjami nieuczciwych pracodawców jest połączenie sił i solidarne działanie.
Pracownicy usług: ochrony i firm sprzątających należą do najgorzej opłacanych grup zawodowych. Większość z nich otrzymuje wynagrodzenia na poziomie płacy minimalnej (936 zł). - Miliony pracowników na całym świecie sprząta i ochrania biurowce, lotniska, banki, szpitale i centra handlowe. Ich praca jest często niedoceniana. Dzisiaj pracownicy chcą powiedzieć wszystkim, że nie godzą się na niskie płace i złe traktowanie - mówi Janusz Śniadek, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Przedstawiciele NSZZ "Solidarność" apelują do wszystkich pracowników, którzy są wykorzystywani przez pracodawców i źle opłacani o organizowanie się i wspólne działanie. - Dzięki zorganizowaniu się w związek zawodowy, pracodawca zaczął z nami rozmawiać o warunkach pracy.- mówi Piotr Karpiarz z Solid Security. Międzynarodowy Dzień Sprawiedliwości jest obchodzony przez związki zawodowe na całym świecie, na pamiątkę wydarzeń z Los Angeles z 1990 r. 16 lat temu pracownicy ochrony razem z pracownikami sprzątającymi budynki w najbogatszej dzielnicy Los Angeles zbuntowali się i wystąpili o wyższe płace i lepsze warunki życia. Strajkujący pracownicy, członkowie największego związku zawodowego w USA zrzeszającego pracowników usług (SEIU) zostali brutalnie rozbici przez policję. W tym roku różne spotkania, demonstracje i akcje związane z MDS odbędą się na sześciu kontynentach, w 20 krajach i 40 miastach. Pracownicy na całym świecie będą solidaryzować się ze związkowcami z Indii, którzy walczą o lepsze warunki pracy. Także polscy związkowcy przekażą petycję z poparciem działań indyjskich związkowców do Ambasady Indii w Warszawie.
W piątek, 25 maja w Warszawie podpisano porozumienie między spółkami Solid a Komisją Międzyzakładową NSZZ "S" w Solid Security. Porozumienie szczegółowo reguluje relacje między związkiem i pracodawcą. Solid zobowiązał się do poszanowania prawa pracowników do organizowania się w związek zawodowy. Każdy nowo przyjęty pracownik będzie skierowany do siedziby organizacji zakładowej, gdzie przedstawiciele "S" będzie mógł z nim porozmawiać o związku. - To porozumienie jest początkiem drogi pracowników ochrony do lepszych warunków pracy. Chcielibyśmy, żeby w każdej firmie ochrony pracownicy zorganizowali się i walczyli o wyższe płace i lepsze warunki pracy. Będziemy dązyli do zawarcia podobnych porozumień w innych firmach ochrony - mówi Krzysztof Zgoda z Działu Rozwoju Związku Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność". Pracownicy Solidu zaczęli organizować się w związek zawodowy w ubiegłym roku. Dotychczas do związku zapisało się w tej firmie pół tysiąca pracowników. Powodem organizowania się są złe warunki pracy, niskie płace, duża liczba nadgodzin i złe traktowanie przez przełożonych. Pracownicy ochrony pracują od 300 do 500 godzin miesięcznie. Przerwy w pracy w zasadzie nie istnieją, na patrolach interwencyjnych pracownicy nie mogą korzystać z toalet. Za nieprzestrzeganie tego i innych zakazów grożą im kary pieniężne. Solid jest największą firmą ochrony w Polsce. Działa od 13 lat i zatrudnia obecnie około 11 tys. pracowników. W całej branży ochorny pracuje prawie 250 tys. pracowników. Codziennie ochraniają budynki publiczne, międzynarodowe koncerny, siedziby największych mediów w Polsce. Wszyscy mają podobne problemy - niskie płace, duża liczba nadgodzin, zatrudnienie na umowy zlecenia,brak szkoleń i brak szacunku dla pracowników. Obecnie w Warszawie ponad 1 tys. pracowników ochrony jest zorganizowanych w związek zawodowy. opublikowano 29.05.2007 Pracownicy ochrony postanowili powiedzieć – NIE - dalszej degradacji ich zawodu. W Warszawie przed siedzibą firmy Solid, 25 stycznia protestowali pracownicy ochrony i wspierający ich związkowcy z innych zakładów. Pracownicy Solidu zaczęli organizować się w związek zawodowy w ubiegłym roku. Dotychczas do związku zapisało się w tej firmie pół tysiąca pracowników. Powodem organizowania się, były złe warunki pracy, niskie płace, duża liczba nadgodzin, złe traktowanie przez przełożonych. Pracownicy ochrony pracują od 300-500 godzin miesięcznie. – Nikogo nie stać na pracę 240 godzin w miesiącu. Za to nikt nie wyżywi rodziny – opowiadają pracownicy. Przerwy w pracy w zasadzie nie istnieją. Co ciekawe na patrolach interwencyjnych pracownicy nie mogą korzystać z toalet. Za nieprzestrzeganie tego zakazu grożą im kary pieniężne. Pod groźbą kar pracownicy podpisują również na początku miesiąca niewypełnione karty czasu pracy. Pracownicy liczyli, że pracodawca podejmie z nimi dialog. Niestety kierownictwo Solidu, chociaż informację o powstaniu związku zawodowego przyjęło, nie ma zamiaru podjąć dialogu z pracownikami. Wprost przeciwnie, robi wszystko by zniechęcić pracowników do upominania się o swoje prawa. Pracownicy, którzy zaangażowali się w organizowanie związku zawodowego przenoszeni są na inne stanowiska pracy, co wiąże się z niższymi zarobkami. Niektórzy z nich pracę już stracili. Wczoraj o 5.00, po skończeniu dyżury, wypowiedzenie za działalność związkową dostał kolejny pracownik Solidu. Solida jest największą firmą ochrony w Polsce. Działa od 13 lat i zatrudnia obecnie około 11 tys. pracowników. W całej branży ochrony pracuje prawie 250 tys. pracowników ochrony. Codziennie ochraniają budynki publiczne, międzynarodowe koncerny, siedziby największych mediów w Polsce. Wszyscy mają podobne problemy – niskie płace, duża liczba nadgodzin, zatrudnienie na umowy zlecenia, brak szkoleń, brak szacunku dla pracowników. Obecnie w Warszawie ponad 1 tys. pracowników ochrony zorganizowanych jest w związek zawodowy. Pracownicy ochrony nie przestaną protestować. Ta pikieta jest pierwszym krokiem do poprawy warunków pracy w sektorze. Planujemy następne działania. opublikowano 26.01.2007Zdecydowana większość pracowników ochrony pracuje za minimalną pensję. Jeśli chcą zarobić więcej muszą pracować po 300-400 godzin w miesiącu. Pracodawcy jednak unikają płacenia za nadgodziny zawierając z pracownikami umowy zlecenia. W stolicy pracuje ponad 25 tys. pracowników ochrony. W całej Polsce jest ich prawie ćwierć miliona. Każdego dnia coraz więcej pracowników ochrony organizuje się w związek zawodowy. W Warszawie organizują się pracownicy ochrony, którzy chcą podjąć negocjacje z pracodawcami dotyczące lepszych warunków pracy. opublikowano 21.09.2006 8 czerwca w Warszawie spotkali się pracownicy ochrony z największych stołecznych firm ochroniarskich. NSZZ "Solidarność" będzie znaczącym partnerem dla pracodawcy, jeżeli będzie zrzeszał jak najwięcej pracowników. Zorganizowanie się pracowników w każdym obiekcie, gdzie świadczymy usługi, pomoże zjednoczyć się i poznać warunki pracy wszystkich pracowników oraz szybko interweniować w razie potrzeby. W Warszawie 26 kwietnia odbyło się pierwsze spotkanie pracowników ochrony, którzy chcą poprawić swoje warunki pracy.
To tylko niektóre problemy, o których opowiadali obecni na spotkaniu pracownicy ochrony z warszawskich agencji. Większość z nich chciałoby poprawić swoje warunki pracy: świadczyć usługi na wysokim poziomie, mieć umowę o pracę, lepiej zarabiać. Żeby rozpocząć negocjacje z pracodawcami na temat warunków pracy, pracownicy ochrony muszą się zorganizować. Razem z organizatorami z NSZZ "Solidarność" pracownicy będą rozmawiać ze swoimi kolegami na temat organizowania się i negocjowania z pracodawcami lepszych warunków pracy. W Warszawie pracuje 26 tys. pracowników ochrony. Na razie tylko nieliczni są zorganizowani. |
||||||||||||||
| Copyright © 2006 10zl.org | |||||||||||||||